Za co lubię Yves Rocher

Z kosmetykami tej firmy po raz pierwszy spotkałam się jakieś 15 – lat temu. Pamiętam, że wtedy się je zamawiało do domu i zawsze z niecierpliwością czekałam na kolejną paczkę. Potem pojawił się pierwszy salon, potem kolejne a ja z paczek, przeniosłam się na zakupy w salonie.

Oczywiście posiadam kartę stałego klienta, dzięki której jestm na bieżąco ze wszelkimi nowościami i promocjami. No nie czarujmy się ale te kosmetyki do najtańszych nie należą (a przynajmniej tak to odbierałam będąc studentką). Na szczęście ciągłe promocje sprawiają, że zawsze w domu mam, to co lubię i używam.

Za co lubię Yves Rocher?

  • przede wszystkim za bardzo dobre jakościowo kosmetyki – jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby któryś mnie uczulił, nie jestem fanką ich szminek – wazelinek ale po 15 – latach nie wyobrażam sobie łazienki bez żelu do kąpieli, demakijażu bez płynu micelarnego czy w podróży chusteczek do demakijażu, lubię też ich podkłady oraz tusze do rzęs
  • kosmetyki nie są testowane na zwierzętach i są w 100% naturalne – oczywiście ostatnio dokopałam się do informacji, że kilka produktów zawiera więcej chemii niż potrzeba ale każdy kosmetyk jest dokładnie opisany i ma wyraźną informację o tym, że nie zawiera parabenów i innych paskudztw – i ja wybieram właśnie te
  • mają dobrze zaplanowaną strategię marketingową skierowaną oczywiście do kobiet, co miesiąc otrzymuję ulotkę uprawniającą mnie do zakupu z rabatem oraz do otrzymania niespodzianki a są one różne: mini kosmetyk, biżuteria, kosmetyczki, lusterka, torby np. na plażę lub sportowe do klubu, kubeczki, zimą koce lub szaliki. W urodziny dostaję dodatkową ulotkę na urodzinową niespodziankę (i nie, nie muszę niczego kupować – przychodzę i odbieram). Dodatkowo za każde wydane 20 zł zbiera się pieczątki na karcie stałego klienta i w zależności od poziomu – a są ich 3 – odbiera się darmowy produkt o określonej kwocie.
  • jak tylko pojawia się nowość, zawsze dostaję próbkę
  • moje wpisy o samych kosmetykach Yves Rocher znajdziecie tutaj

Co do samych prezentów, nie są to jakieś mega wypasione jakoścowo ale np. od kilku lat mam ich polarowe koce, którymi uwielbiam się okrywać, mam bransoletki, które pomimo bogatego pudełka z biżuterią potrafią uratować cały look, lubię też maskotki – są naprawdę sympatyczne i sprawiły radość nie jednemu dziecku w rodzinie (chociaż z szarym misiem nie potrafię się rozstać) . Kosmetyczki – mam, używam – a jak zniszczę to nie mam problemu z wyrzuceniem jej.  Apaszki, kalendarze, zestawy długopisów, etui na karty lojalnościowe i wiele wiele innych kobiecych drobiazgów. Na zdjęciach oczywiście przykładowe rzeczy, sporą częścią biżuterii podzieliłam się z mamą, sporo też porozdawałam.

2014-05-21 12.53.20

W tym roku na urodziny dostałam naszyjnik z elementem Swarovskiego. Niby nic, a cieszy. Nooo i zawsze to coś nowego na szyi 😉 Dziewczyny, doskonale wiecie o czym piszę 🙂

Reasumując kosmetyki dbają o moją skórę a marketing Yves Rocher o niespodzianki, które sprawiają mi przyjemność. Nawet jest aplikacja na smartfony – gorąco polecam – szybkie wyszukiwanie produktów, nowości, porady. Także na FB Yves Rocher coraz lepiej sobie radzi – ostatnio rozdawali książki (udało mi się jedną zdobyć). Jak dla mnie są dużą,dobrą firmą kosmetyczną ze świetnie przemyślą strategią sprzedaży skierowaną do kobiet. Dbają o środowisko naturalne, sadzą drzewa i tym wszystkim podbili moje serce.

20140521-154233-56553132.jpg

20140521-154243-56563977.jpg

3 Comments

  • Ewa says:

    a właśnei jak to jest z tymi urodzinami i prezentami, Też jestem stała klientką, ale nic o prezencie nie wspomnieli…nic nie przysłali, nie prosili żebym się pofatygowała do sklepu po odbiór. Wiesz może Paulina od czego to zależy?

  • Lady Szary says:

    Jeśli chodzi o miesiąc urodzin to najpierw przychodziła normalna informacja o znniżuniach a następnie w połowie, lub pod koniec miesiąca kartka z życzeniami i informacją, że z tą kartą prezent do odebrania w dowolnym salonie. Zdarzają się opóźnienia w dostarczaniu tych urodzinowych ale czas na odebranie to 1 miesiąc, więc zawsze na spokojnie sobie to odbierałam. Sądzę, że ta Twoja jest w drodze … 😉

  • Ewa says:

    Aaaa no to wszystko wyjaśnia 🙂 dzięki! 🙂

Leave a Comment