Wizyta w papugarni

Ostatnio coraz częściej widzę reklamy i słyszę o miejscach typu papugarnia. Czym ona różni się od zoo? W zoo zwierzaki/ptaki są w klatkach, a w takiej papugarni, my wchodzimy do pomieszczenia z papugami. Zdecydowałam się na odwiedzenie takiego miejsca, z powodu brzydkiej pogody. My trafiliśmy do papugarni Loara w Słupsku, ale z tego co się orientuję, to takie miejsca powstają w każdym jednym, większym mieście.

Ale wróćmy do samego miejsca, papugarnia, to pomieszczenie z papużkami, do którego my wchodzimy. Kupując bilety można zakupić miseczkę z ziarenkami dla ptaszków. Przed wejściem należy zdjąć biżuterię (kolczyki, bransoletki, zegarki), gdyż mogą one zainteresować papugi. A pamiętajmy, że to my wchodzimy do nich. Przechodzimy przez śluzę, w której należy zdezynfekować ręce i … jesteśmy w środku. Oprócz nas są opiekunowie papug, którzy w razie czego służą pomocą. Papużki są różne – małe, duże, kolorowe mniej lub bardziej i siedzą na półkach, linach, huśtawkach w całym pomieszczeniu. Chodzi się po trocinach – bo pamiętajcie, jesteśmy w „klatce” z papugami. Podczas poruszania się po pomieszczeniu należy patrzeć pod nogi, bo czasami papużki chodzą sobie właśnie po ściółce.

Byłam bardzo ciekawa reakcji mojego 4 latka. Na początku był troszkę onieśmielony, pokazaliśmy mu, że można karmić ptaszki, a potem sam chodził, i wołał” przepraszam, jedzoonko”. Następnego dnia dopytywał, czy znowu pojedziemy do papużek.


Ogólnie ciekawe doświadczenie, bo to my wchodzimy na teren zwierzaków. Trzeba na nie uważać, a kiedy skrzeczą, robi się naprawdę głośno. Dlatego też moim zdaniem nie ma co na siłę ciągnąć do papugarni małych dzieci. Mogą się wystraszyć. Natomiast starsze mogą miło i atrakcyjnie spędzić czas.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.