Urządzamy pokój dziecka

Pokój dziecka, to to magiczne wnętrze gdzie stoi łóżeczko, biureczko i szafki, wszystko sowicie okraszone dużą ilością zabawek. Na ścianach kolorowe naklejki. Generalnie otwierając drzwi do takiego pokoju od razu wiemy do kogo on należy.

Kiedy już wiemy, który pokój w naszym domu zajmie dziecko, należy ustalić co mamy, a czego będziemy potrzebować.
W naszym przypadku Misiek był jedyną osobą w naszej rodzinie z największą ilością mebli. Miał swoje biurko z krzesełkiem, komodę na ubranka, szafę na ubranka wiszące oraz komodę na zabawki. Brakowało mu tylko łóżeczka. Zdecydowaliśmy z mężem, że nie będziemy mu kupowali nowych mebli, do pokoju. Wstawiliśmy to, co miał i dokupiliśmy łóżko. Oczywiście nie byle jakie bo w kształcie samochodu! Pokażcie mi chłopca który o takim nie marzy.

Tak więc do pokoju Miśka kupiliśmy: łóżko samochód, lampę wiszącą, półkę na zabawki Zygzak McQueen oraz szuflady z serii Malm, które idealnie połączyły się z szafą na ubrania wiszące. Misiek ma zbieraninę mebli z IKEI oraz szafkę z Netto. Są to meble relatywnie tanie i łatwo dostępne, więc nie jest nam ich szkoda. A mając w domu małe dziecko trzeba mieć na uwadze, że będzie niszczyć. Tak więc wybierając meble do pokoju dziecka, zwłaszcza małego nie warto inwestować góry pieniędzy w meble. Jak już się wyszaleje, wybawi i nauczy szanować, a także wejdzie w wiek nastolatka wystrój i umeblowanie zostaną zmienione.

Kolejna sprawa to kolorystyka. Ja kocham śmietanę i szarości i takie barwy królują u nas w domu. Pokój Miśka miał być wyjątkiem od tej reguły, jednak doszłam do wniosku, że jego pokój nie jest ogromny, a ja kolorem nie chcę go dodatkowo zmniejszać, dlatego postawiłam na śmietanę. Pokój jest jasny, świeży, można powiedzieć, że minimalistyczny. Hmm minimalistycznie napakowany zabawkami 😉

Bezpieczeństwo. To jest kolejna ważna kwestia. U nas kontakty zostały zastawione meblami i zabawkami, więc nie kuszą. Wszystkie wysokie meble zostały przykręcone do ściany. Bo nie mam gwarancji, że mój syn w ramach zabawy nie zacznie się wspinać po nich. A klamka w oknie balkonowym została wymieniona na taką z blokadą. Co prawda tak wszystko poukładałam, żeby się nie dało wychodzić na balkon, ale … mając dziecko/dzieci trzeba być o 3 kroki przed nimi.

Skoro to ma być miejsce, do którego moje dziecko może swobodnie wejść i zamknąć za sobą drzwi, to ja muszę mieć pewność, że zrobiłam absolutnie wszystko aby Misiasty był tam bezpieczny.

To teraz dekoracje, no bo jak to pokój dziecięcy bez dekoracji. Ano są i takie. Jedna ze ścian została ozdobiona naklejkami z bohaterami bajki Auta. Jest tablica magnetyczna z kolorowymi magnesikami oraz półka z Zygzakiem. No i lampa z pojazdami. Dodatkowo na podłogę wjechała wykładzina z ulicami. Byłam jej przeciwna, bo mamy piękne panele. Chciałam, żeby dywaniki były tylko przy łóżku. Teraz jednak pragnę Was poinformować, że to był dobry wybór. Misiek może siadać wszędzie, wykładzina izoluje moją piękną podłogę przed spadającymi samochodami, cokolwiek spadnie, wyleje się itp. zostanie na wykładzinie. Misiek szura po niej krzesełkiem. Dla dziecka jest to wybór idealny. I wybierając wykładzinę sprawdźcie ceny w kilku miejscach. My zamówiliśmy w POCO i okazało się, że była ok. 10 zł tańsza niż ta sama w Komforcie.

Tak więc wykorzystaliśmy to, co mieliśmy, dokupiliśmy to, czego nam brakowało. I tak oto wygląda bezpieczny pokój Misiastego.

To teraz parę szczegółów:
– naklejki zamówiłam na aliexpress.com Złomek kosztował: 19,97 zł, a zdjęcie ekipy Zygzaka: 17, 59 zł. Sama przyklejałam, trzymają się dobrze.
– półka na ścianę – znajdziecie tutaj
– lampka w samochody – szukajcie na lampy.pl

Łóżko jest polskiej firmy. Nie zdecydowaliśmy się na wersję łóżka na licencji czyli Zygzak McQueen, gdyż wtedy cena takiego łóżka zaczyna się od 1800 zł. Ale nawet dla tak szalonych rodziców jak my, którzy nieba by dziecku przychylili taka cena jest z kosmosu.

Reasumując. To jak będzie wyglądał pokój Waszego dziecka zależy od Was i Waszych finansów. Możecie wydać kupę kasy na nowe mebelki i wyposażenie, możecie też wykorzystać to, co macie, a dokupić brakujące elementy. Wybór jak zawsze zostaje po Waszej stronie, najważniejsze jednak podczas takich zakupów to: nie dać się zrobić na szaro 😉 Bo można kupić wszystko nowe, kolorowe i przedobrzyć, warto zachować umiar.

Leave a Comment