Szklana pułapka 5

Nie wiem kto tłumaczy te tytuły ale … tak tak byłam na “Szklanej pułapce 5”

Już dawno nie było mi tak smutno i przykro, w zasadzie to miałam ochotę wyć – tyyyyle samochodów zniszczyli podczas akcji pościgowej w Rosji, że nie jestem pewna czy w “Szybkich i wściekłych” tyle fur zniszczono.  Trochę się bałam podstarzałego John’a McClane’a, że dziadziuś będzie wyczyniał nie wiadomo co i bawił się w młodzieńca. I jakież było moje zdziwienie, gdy się okazało, że to film rodzinny! Tak, jest John McClane senior a także junior jest i córka/siostra. Naprawdę tak rodzinnego filmu już dawno nie widziałam. Ta ojcowska miłość wylewała się wprost z ekranu i sprawiała, że ojciec z synem lądowali na d… cztery łapy 😉

No dobra, przyznam się: bałam się jak nie wiem co iść na ten film – że się zanudzę i umrę z tych nudów, a w dodatku usypią mi kopczyk z popcornu i nachosów. Otóż bawiłam się świetnie, akcja  non stop więc ani na chwilę nie oderwałam się, żeby np. sprawdzić jakie są dzisiaj statystyki oglądalności mojego blogaska! Wygrał rodzinny duet juniora i seniora, ich zabawne dialogi i te różne trzaskające i sypiące się przedmioty. 😉

Fajne, zabawne – polecam!

Leave a Comment