Suchy olejek do ciała

Kupiłam go ze zwyczajnej przekory … jak coś tłustego (olejek) może być suche? Otóż może. Ten olejek przekonał mnie, że mogę zostać kosmetyczno – urodowym leniuchem bo wystarczy psit-psit i …. Ale od początku. Buteleczka z atomizerem czyli psit-psit i po aplikacji kosmetyku. Kosmetyk bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustych smug. Nic, zero, null. No naprawdę! Pachnie przyjemnie a skóra jest mmmm satynowa, delikatna. Zauważyłam widoczną, namacalną(!) poprawę stanu mojej skóry. Jest nawilżona, gładka, mięciutka. Oczywiście składniki są 100% naturalne, bez parabenów i innych świństw. Jest bardzo wydajny.
Jeśli tak jak ja chcecie pielęgnować skórę, ale nie lubicie tego całego smarowania balsamami to jest to produkt dla Was.
Ja serdecznie Wam go polecam i stawiam na półce z kosmetykami dla leniuchów czyli dla mnie 🙂

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.