Skyfall

Szary lady  i James Bond – wynudziłam się, chciałabym napisać, że urywa tyłek ale … to moja recenzja i mojej nie urwało. Starszy pan po 40 – stce w stylu meteopaty (z przodu opad z tyłu wiatry) próbuje ratować świat, ręce mu się trzęsą, ledwo do autobusu może dobiec ale … gra twardziela. Jestem na nie, w dodatku nie lubię Daniela C. – film uratowała piosenka i świetne zdjęcia (kręcone w tym samym miejscu co “Uprowadzona 2 – Turcja rulez!)

2 Comments

  • Tofas says:

    Mnie się tam podobał- wszystko idzie do przodu i była pokazana właśnie konfrontacja oldschool’u i nowoczesności w służbie jej Królewskiej Mości. Nie spodobał mi się motyw ze śmiercią M, bo bardzo lubię tą postać. No i muzyka…poezja 🙂 Serce tylko bolało, gdy został zniszczony Aston Martin db5…i śni mi się ta scena w formie koszmarów przynajmniej raz w tygodniu…

    • laodike says:

      Z tym Martinem się zgodzę … żeby pozbyć się koszmaru proponuję przed snem wyszorować dywan, odkurzyć, wywietrzyć mieszkanie a błogi sen sam nadejdzie 😉

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.