Sezon ślubny: suknia

blaver 2Przychodzi taki dzień kiedy wybieramy się na poszukiwania sukni ślubnej. Jeśli sądzicie, że jest to proste to nie będę Was okłamywać – nie jest. Należy uzbroić się w dobry humor, kogoś do pomocy i pozytywne nastawienie.

Ze standardowych krojów sukni ślubnych mamy: prostą (najprostszy krój, zwany potocznie „piżamką” ale o tym później),  rybkę, księżniczkową (wiadomo o co chodzi). Kolory: śnieżna biel, ecru, śmietanowa i inne odcienie bieli.

Co jest ważne? Mierzymy! Na potęgę, wszystko, nawet krój do którego nie byłyśmy przekonane. Dlaczego?! To proste, jedyna szansa bezkarnej przymiarki sukni ślubnych, ktoś przy Was biega, pomaga – to miłe, a co najważniejsze, podczas przymierzania może się okazać, że spodoba Wam się zupełnie inny krój niż planowałyście na początku.

Teraz dodatki typu welon i buty. Mój był długi, do ziemi i wszystko byłoby syper gdyby nie fakt iż gorset sukni był zdobiony kryształkami i dopóki miałam bolerko wszystko było ok, kiedy je zdjęłam …. tak, welon zaczepiał się o kryształki co doprowadzało mnie do pasji!! Oczywiście nikt w salonie mi o tym nie powiedział, że jak są kryształki to trzeba uważać na welon. Teraz już to wiem, więc się dzielę. Buty. Muszą być wygodne, więc nie warto przesadzać z obcasem. I znowu ozdoby! Uwaga na nie. Miałam proste buty, które jedyną ozdobę miały na bucie w okolicach kostki. Okazało się, że była wystająca i podczas tańca zahaczałam nią o koło! Było to niebezpieczne. Niby takie pierdoły a ważne. Nikt się ze mną taką wiedzą tajemną nie podzielił. A szkoda.

Nie muszę chyba wspominać, że suknia musi być wygodna i nie może krępować ruchów.

blaver 1

Skąd to wiem? Bo przerobiłam na własnej skórze. Moja suknia miała być prościusieńka (model „koszula nocna”) a wyszłam w księżniczkowej … znalazłam ją w 40 min i byłam … z tatą.

Moja poszukiwania były całkiem wesołe. Mama akurat tego dnia nie mogła ze mną iść, więc tato dzielnie się zaoferował, że będzie oglądał i mówił jak w czym wyglądam. Dodam tylko, że tato ma świetny gust – już wcześniej wypatrzył dla mnie sukienkę na studniówkę, która okazała się strzałem w dziesiątkę. Ale wróćmy do tematu. Wchodzę z tatą do sklepu … chwila konsternacji i pani sprzedawczyni ….

Pani – „O, widzę, że z panem młodym”

Ja: – „Nie. to pan stary, mój tata”

P: ” O Boże, jakie to urocze, że tatuś zgodził się pomóc córce …” no i tutaj pani wyśpiewywała pieśn pochwalną nt taty – podziwiam, zniósł to dzielnie.

W sklepie oczywiscie poprosiłam o wymarzony przeze mnie model – prostą sukienkę. Pani na mnie nałożyła. Przyznam, że wyglądałam fajnie. Po czym pani …. to może coś innego. Zgodziłam się, no bo co mi tam, jak mi przynoszą i ubierają? Przyniosła księżniczkowatą … popatrzyłam w lustro … wow …. Poprosiłam jeszcze raz o prostą … efekt już nie był taki powalający …

P:” I co? Koszulka nocna? Bardzo ładna ale koszulka. Albo taka … komunijna”

J: ” Tak, faktycznie w tamtej lepiej, jakoś tak uroczyście”

P: ” Pani młodziutka, to pani powiem, takich prostych, długich, w różnych kolorach do końca życia to pani ubierze wiele, to jest  pani święto, pani ślub i jedyna szansa na taką bardziej stroją suknię”

I faktycznie, ta starsza pani ze sklepu miała rację. Dużo lepiej wyglądałam w takiej księżniczkowej i bardziej zdobionej sukni. To był pierwszy sklep. Przymierzyłam w nim chyba ze 4 różne suknie. Po wyjściu stamtąd już wiedziałam, że to musi być bardziej strojna suknia. W Krakowie jest kilka ulic, gdzie po każdej stronie są salony z sukniami ślubnymi, szliśmy z tatą taką ulicą, zagadani, analizowaliśmy co usłyszeliśmy i zobaczyliśmy gdy wtem … coś mi zabłyszczało z wystawy …. podniosłam oczy i …” tato to ta!”

Przymierzyłam suknię, potem jeszczce przeszliśmy przez inne salony ale … następnego dnia wróciłam właśnie po nią. I co? Była zupełnie inna niż moje początkowe założenia, w dodatku w kolorze śmietanowym (mam tak jasną karnację, że w bieli wyglądam jak … trup).

Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam 😉

P.S. Jednej koleżance doradziłam, bo chciała prostą. Kupiła coś innego i totalnie pięknego!

P.S.1 Ta na zdjęciach to moja suknia, mój model, który zabłyszczał z wystawy 😉

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.