Provoke Radiance Fluid SPF 15

No i dałam się namówić. Po rewelacyjnych opiniach tego podkładu rozświetlającego zapragnęłam go mieć. Cena nie mała, ale udało mi się go kupić podczas promocji – 50% na kolorówkę w Rossmanie.

Oczywiście zachwycona byłam opakowaniem i szklanym słoiczkiem z pompką. Dozuje idealnie tyle, ile potrzeba. Jest nie za delikatny, nie za ciężki, taki w sam raz. Po nałożeniu go na twarz nie zauważyłam jakiejś wielkiej zmiany. Bardzo podobny efekt co po moim ukochanym Lancome. Po nałożeniu okazało się, że podkład jest … perfumowany. Przez długi czas czułam na sobie zapach podkładu. Zazwyczaj to szybko mija, tutaj musiałam się z tym zapachem pomęczyć. Nie jest on zły, ale … wolałabym bez zapachu. Po jakimś czasie miałam wrażenie, że moja skóra twarzy się błyszczy i wygląda to tak, jakbym była spocona. No i coś czego się po tym podkładzie nie spodziewałam – ubrudził mi totalnie kołnierz od kurtki! I to nie było takie maźnięcie, ale paskudny, odbity ślad po fluidzie. Już dawno nic takiego mi się nie przytrafiło. I to się stało po jakimś czasie od nałożenia. Więc opcja, że wytarłam podkład w kurtkę bo go nałożyłam i ją ubrałam odpada totalnie.

Ponieważ jest to podkład od Dr Irena Eris to moje zdziwienie jest ogromne. Jak na takie pieniądze ten podkład jest totalnie nijaki a nawet mierny. Spodziewałam się jakości idącej w parze z efektem. Rozczarowałam się. Absolutnie nie polecam

Leave a Comment