Prostownica Remington S 7200 Wet2Straight

Moja stara wysłużona prostownica … hmmm ma chyba z 7 lat. Padła w Sylwestra. No bo kiedy najlepiej paść? No właśnie wtedy. Okazało się, że kabel jest już tak wysłużony, że w jakiejś tam pozycji było ok i prostownica się nagrzewała, ale jak się ruszyło to był koniec. Oczywiście prostowanie moich  włosów trwało w nieskończoność.
Postanowiłam, że kupię sobie najlepszą prostownicę jaka istnieje na rynku. Tylko co to znaczy najlepsza i skąd mam wiedzieć jaką wybrać, skoro ostatnią kupowałam wieki temu? No oczywiście google “wypluł” mi informację, że teraz najnowszą, najpopularniejszą i najdroższą jest … Philips Moisture Protect (coś tam coś tam) za drobne 349 zł. Najpierw się strasznie na nią napaliłam, że ta  i żadna inna. Ale potem przypomniało mi się, że ja kupuję prostownicę a nie żelazko i 350 zł to drobne przegięcie. Wiecie, że nie lubię przepłacać tam,gdzie nie trzeba. (wyjątek stanowi mój Synuś)

Ponownie rozpoczęłam poszukiwania, poczytałam o płytkach, o możliwościach i już wiedziałam, że potrzebuję takiej, która … prostuje włosy (taki żarcik) i ich nie niszczy.

Google podrzuciło mi prostownicę Remingtona właśnie. Poczytałam opinie i o ile Philips miał dobre i złe, o tyle Remington miał same dobre, w dodatku cena była o ponad połowę niższa, no dobra, ja upolowałam  za 1/3 ceny Philipsa!

To teraz cechy produktu (opis z internetu):

Prostownica do włosów S7200 marki Remington, z ceramiczną powłoką płytek Advanced Ceramic emitującą mikroodżywkę zapobiegającą kręceniu się włosów przez cały dzień.

Model ten posiada funkcję szybkiego nagrzewania w 15 sekund, możliwość regulacji temperatury w zakresie od 140 do 230 st.C, obrotowe podłączenie przewodu, a także ruchome płytki dla równomiernego nacisku na włosy podczas stylizacji.

Funkcja Turbo boost gwarantuje szybkie nagrzewanie prostownicy do maksymalnej temperatury. Zaletą urządzenia jest blokada ustawionej temperatury, możliwość używania zarówno na suchych jak i mokrych włosach i automatyczne wyłączanie po 60 sek. Do prostownicy dołączone zostało etui odporne na wysokie temperatury.

To teraz ja: jest o niebo lżejsza od poprzedniej, ma wyświetlacz LCD i opcje ustawiania temperatury. Nagrzewa się faktycznie bardzo szybko i dzięki swej lekkości i poręczności prostowanie włosów to prawdziwa przyjemność. Po skończonej akcji “prostowanie” mogę ją zablokować w pozycji “zamknięta”, włożyć do etui i odwiesić wysoko, wysoko, tam, gdzie małe rączki nie dosięgają. Dla mnie kolejna, fajna, przydatna i ważna funkcja. Czy płytki emitują mikroodżywkę – tego nie wiem, nawet nie specjalnie w to wierzę, aczkolwiek szybkość prostowania i efekt, który utrzymuje się przez 2 dni jest dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem.
Pierwszy raz prostowałam włosy wilgotne. Zrobiłam to bardzo szybko i na 2 dni. Drugi raz sprawdziłam na mokrych włosach. Wrażenie jest dosyć niesamowite, bo para bucha i unosi się. W każdym razie wyprostowałam, włosy nie były idealnie suche (bo to w końcu nie suszarka). Gdybym miała mało czasu i musiała wyjść na kolację to efekt zadowalający. Raczej będę prostować nieco podsuszone włosy.

Ogólnie prostownicą jestem zachwycona, bo jest delikatna – nie szarpie włosów, lekka, poręczna, widzę jaką temperaturą operuję i jestem zachwycona efektem końcowym. Koszt to: 115 zł (upolowana na Agito.pl – czas oczekiwania mnie rozbroił, bo czekałam 7 dni ale … opłacało się).

Cóż mogę dodać? Żałuję, że męczyłam się tyle czasu ze starą prostownicą. Po wymianie okazało się, że prostowanie jest łatwe, przyjemne i daje naprawdę fajne efekty.

P.S.
Zawsze, ale to zawsze używam termoochronnego spray’u do włosów. Obecnie używam MONOI&THERMO od Farmony.

6 Comments

  • Lola says:

    Fajna i fajnie wyprostowane włosy. Ja od niedawna mam prostownicę Panasonic, zażyczyłam sobie na święta – porównałam chyba z milion modeli i wyszła mi Panasonic. Jestem z niej szczerze zadowolona, widzę różnicę w porównaniu z moją starą prostownicą. No i jako, że oczywiście jest ceramiczna to wierzę, że włosy będą też w lepszej kondycji 🙂

    • Lady Szary says:

      Dziękuję 🙂 Efekt utrzymuje się 2 – 3 dni (tak sprawdziłam) więc jestem naprawdę zadowolona. Najważniejsze, to dobrać produkt odpowiadający swoim potrzebom. Pozdrawiam cieplutko! 🙂

  • Dominika says:

    Szaraczku kusisz, jestem właśnie przed zmiana prostownicy 🙂

    • Lady Szary says:

      Ja kuszę? Ja tylko zapisałam rzeczowe informacje dotyczące rzeczonej prostownicy. A co poradzę, że jak jej użyję, to wszyscy dopytują u którego fryzjera byłam. 😉

  • Dominika says:

    MAM ja! kopiłam! mam taka sama! 😀
    prostuje, tylko czasem z pospiechu to malo sie przykladam i jak wracam z pracy to jedna strone mam taka pokręconą 🙁

Leave a Comment