Pomysły prezentów dla chłopca

Nie wiem dlaczego, ale dla chłopca trudniej jest wybrać prezent. A przynajmniej tak mi się wydawało do momentu aż sama nie zostałam mamą małego chłopczyka. Dziewczynkom kupuje się misie i lalki. Chłopcy raczej gdzieś mają puszystych przyjaciół. Mamy w domu kilka maskotek i w sumie nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Jelśli już którąś się bawi, to jest to pluszowy kurczak czasami dinozaur i teraz dołączył Tweety. Natomiast jak go tak obserwuję to pluszaczkami zachwyca się mama …

W takim razie co kupić chłopczykowi, żeby było fajne i żeby się tym zainteresował?

Drewniane klocki

Dla mnie kultowa zabawka z dzieciństwa. Kolorowe, drewniane klocki w różnych kształtach, dają nieskończenie wiele możliwości. Można układać, można stukać klockiem o klocek i tworzyć dźwięki. Kolcek może być autkiem, ludzikiem, zwierzakiem i co tam jeszcze sobie dziecko wyobrazi. Początkowo dziecko będzie je rozsypywało oraz burzyło wszystko to, co zbudujecie. Przyjdzie taki etap, że samo zacznie układać jeden klocek na drugim, a potem samo zbuduje miasteczko, zamek itp. To jest zabawka, którą można kupić w ciemno. Jedyny problem z drewnianymi klockami jest taki, że są drogie. Trzeba polować na promocje. Na szczęście tych, przed świętami jest sporo i jest w czym wybierać. Ponadto w IKEI jest świetna kolekcja zabawek drewniano – plastikowych.

Klocki lego DUPLO

Pisałam już o nich, ale się powtórzę. Są kolorowe, lekkie, mają ludziki, zwierzątka, misie. Świetenie się z nich buduje, jeszcze lepiej niszczy i rozkłada. Rewelacyjnie wpływają na rozój motoryki małej. Można pokazać dziecku, że domek można rozłożyć i złożyć jeszcze raz tak samo albo inaczej. Ja jestem zachwycona, Misiek ma, lubi się nimi bawić. Mamy mały zestaw Starter Set – domek z misiem, mamy zestaw z samochodami, a Mikołaj przyniesie Misiowi zestaw z najnowszej kolekcji DUPLO Samoloty. Te klocki również do najtańszych nie należą i jestem zwolenniczką kupowania ich na wyprzedażach lub z jakimś miłym rabatem.

 

Klocki do budowania wieży

Widziałam takie zestawy klocków różnych firm, w różnych cenach. Ogólnie kosztują ok. 20 zł. Te nasze kosztowały 17 zł ale trafiłam na wyprzedaż w Netto i mamy je za 5 zł. Wzięłam je bo cena była atrakcyjna, ale patrząc z perspektywy czasu to był to bardzo udany zakup. Układamy z kocków wieżę, ale także po zabawie wkładamy jeden klocek w drugi. Miśkowi idzie coraz lepiej. Opowiadamy sobie o kolorach, a jak przyjdzie czas to zajmiemy się liczeniem. Klocków używam także jako foremek do piachu kinetycznego – są idealne!

IMG_5369

Instrumenty muzyczne

Ja nie mam pojęcia skąd się biorą w ludziach te obawy przed instrumentami dla dzieci? Ono potrzebuje istrumentu aby wytwarzać dźwięki, aby poczuć rytm, to jest z kolei ważne w procesie nauki mówienia. Swoją drogą jak nie dasz dziecku bębenka czy tamburyna to ono i tak znajdzie pudełko, garnek lub cokolwiek innego i po swojemu będzie się tłukło. Dziecko potrzebuje instrumentów do zabawy, bo są mu one potrzebne do prawidłowego rozwoju.

Mamy tamburyn, który dopadłam w Netto za 15 zł, mamy kastaniet z Biedronki za 10 zł. Teraz są fajne zestawy w Lidlu za 50 zł. W zestwie jest np. trójkąt albo cymbalki. Generalnie fajne są te pudła z instrumentami.

Autko

Wybrałam zestaw 4 w 1. Jeden grający i jeżdżący tir z trzema małymi autkami na pace. Zestaw ten kosztuje 50 zł a w ramach niego mamy 4 zabawki. Fajne na wyjazdy – u nas się sprawdził. Opcja otwierania i zamykania, wyjmowania i wsadzania samochodów jest bardzo atrakcyjna. Samochód jest używany codziennie.  Zestaw ten znalazłam w Smyku, to oczywiście ich cudo od Smiki.

Grające klucze

Misiek uwielbia klucze, wszelkie, do auta, od mieszknia… potem ich szukam. Postanowiłam dać mu takie jego, dziecięce i grające. Brelok wydaje fajne i całkiem przyjemne dźwięki. Imituje dzwięki zamykanego auta, dzwonka do drzwi, ma też kilka przyjemnych melodyjek. Zabawka się sprawdza. Dopadłam ją w Pepco za 20 zł. Widziałam też takie w Smyku.


Jak sami widzicie zabawek dla chłopca jest od groma. Możemy kupić coś fajnego za 5 zł, za 20 zł za 50zł jest spory i fajny wybór. Od 50 wzwyz ogranicza nas tylko fantazja. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że to nie cena i marka decydują o tym, czy dana zabawka jest atrakcyjna. Zabawka powinna być dostosowana do wieku i potrzeb rozwojowych dziecka. Powinna być bezpieczna! I im zabawka prostsza tym lepiej.

I jeszcze jedno. Dzieci uwielbiają książki. Te grube tekturkowe. My mamy kilka różnych wersji o samochodach. Misiek przegląda codziennie, sam, ze mną z tatą i tak w kółko. Książki też są ważne a ich wybór jest ogromny. Warto kupić maluchowi książeczkę, jest jedno ale … trzeba z nim potem usiąść i ją przeglądnąć i poopowiadać.

Leave a Comment