Piasek kinetyczny

Kiedyś, dawno temu ta nazwa obiła mi się o uszy. Ktoś był zachwycony, ale wiecie jak to jest. Dopóki dany przedmiot/kosmetyk/zabawka nie jest potrzebny mnie konkretnie, to nie zaprzątam sobie tą rzeczą głowy.

No i tak było z piaskiem kinetycznym. Wiedziałam, że istnieje, że fajnie się nim dzieci bawią i koniec. Po powrocie z Międzyzdrojów wiedziałam, że okres jesieno – zimowy trzeba będzie jakoś przetrwać bez piaskownicy. Co to za frajda bawić się zimnym, mokrym piachem? No żadna.

Ale, gdyby można było bawić się piachem w domu? No można, wystarczy paczka piachu kinetycznego i jakiś pojemnik, w którym będzie go można trzymać. Pojemnik z pokrywką kupiłam w IKEI. Piach – 2,5 kg – zamówiłam na Allegro. Codzienna zabawa – bezcenna.

Piasek kinetyczny to nic innego jak zwykły piach połączony z nietoksycznym polimerem, który łączy pojedyncze ziarenka. Dzięki temu piasek się nie rozsypuje, a jeśli do tego dojdzie można go łatwo sprzątnąć. Ugniatamy w tym celu kulkę i „jeździmy” po miejscu, gdzie jest rozsypany piasek. Tak, ta kulka przyciąga małe ziarenka. Sprząta się to łatwo i sprawnie. Świetna sprawa dla małych miłośników lepienia babek z pasku czy przesypywania go z rączki do rączki.

Misiek bawi się nim codziennie, a ja razem z nim. Takie to fajne.

 

P.S.

Nasz piasek był ostatnią sztuką z magazynu i dotarł bez pudełka, tylko w folii, dlatego brakuje zdjęć. Piasek kupiłam w zestawie z foremkami.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.