Perfekcyjna mama

Wielokrotnie podczas rozmów z mamami słyszę takie oto słowa: „idealna, perfekcyjna”. I potem się to przewija w różnych konfiguracjach i opcjach ze smutną miną na twarzy … „bo ja nie jestem idealną mamą, bo nie jestem perfekcyjna”.

Tak tego słucham i zastanawiam się, kim jest ta perfekcyjna MAMA? Jak wygląda, czy ona w ogóle istnieje? Przecież każdy z nas ma inne pojęcie perfekcyjności. Czy perfekcyjna mama to Małgorzata Rozenek, która na szpilkach, sprząta, prasuje i porządkuje dom? Czy też Anna Wędzikowska, która wygląda cudownie w perfekcyjnym makijażu i stroju, i spełnia się w pracy ale … jej dzieckiem zajmje się niania. Może to Małgorzata Kożuchowska, która już zabezpieczyła przyszłosć swojego dziecka i teraz z uśmiechem na twarzy prasuje ciuchy w reklamach? No która z tych pań?

A Ty? Czym jest dla Ciebie perfekcyjność? Zastanawiałaś się nad tym?

No bo normalna mama robi to:

  • gotuje
  • sprząta
  • prasuje
  • pierze
  • bawi się z dzieckiem
  • chodzi na spacery
  • odpowiada na pytania
  • pokazuje świat

Odnoszę takie wrażenie, że dajemy się manipulować mediom. Zewsząd słyszymy, że trzeba być perfekcyjnym, idealnym i nie ma w tym miejsca na zwykłe ludzkie słabości. Czasami zupa nam nie wyjdzie, ubranie skurczy się w praniu albo coś zabarwi. I co? Przez to jesteśmy nieperfekcyjne? Inne przymioty z długiej listy matczynych zadań już się nie liczą?

Ja nie jestem perfekcyjną mamą, ja jestem kochającą. Posiłki są zawsze na czas, nie zawsze jest sprzątnięte na tip top, ale zabawa, spacer z moim synem są dla mnie priorytetem. Siedzimy na wielkich arkuszach papieru i bazgrolimy kredkami. Karmimy kaczki, śpiewamy i tańczymy, lepimy z ciastoliny. Nie zawsze mam makijaż, czy super uczesane włosy, ale zawsze mam dla niego czas. Czytamy, układamy klocki, bawimy się piachem kinetycznym, huśtamy się na huśtawce. Prasuję nocami, kiedy już śpi. Obiad przygotowuję kiedy ma drzemkę w ciągu dnia. Nocami przeglądam internety w poszukiwaniu fajnych, chłopczykowych ubranek. Czasami chciałabym być lepsza w tym wszystkim co robię, ale uświadomiłam sobie, że ja i tak jestem dobra. Wychowuję dziecko, dbam o dom, piszę bloga, kończę studia – przecież tego nie jest mało. A jednak ze wszystkim sobie radzę. Raz lepiej, raz gorzej ale wciąż do przodu.I dobrze mi tak, jak jest. Nie chcę być perfekcyjną mamą, która nie wpuszcza do wypucowanego salonu. Chcę być taka jak teraz, jestem w stanie odkurzyć i potem na luzie patrzeć jak moje dziecko na nowo kruszy. Gdy daję mu kredki, nie wkurzam się, że się nimi pobrudził.

I co?  Nadal uważasz, że jesteś nieperfekcyjna? Bo moim zdaniem jeśli kochasz swoje dziecko i robisz wszystko dla niego i widzisz, że jest szczęśliwe to jesteś KOCHANĄ MAMĄ! 🙂

IMG_5901

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.