Peeling doby na wszystko

O tym, że peeling jest dobry i że powinno się go wykonywać przynajmniej raz w tygodniu wiedziałam. Oczywiście mój leniwiec sprawiał, że nie chciało mi się iść do sklepu i kupić odpowiedniego produktu. Nie chodziło o sam zakup. Potem trzeba ten kosmetyk stosować.

Dwa miesiące temu moja skóra twarzy była szara i jakaś taka”chropowata”. Nie miałam pojęcia skąd to się bierze. Jakieś odstające skórki itp. fuuuuu. Tu już nie miałam wyjścia, trzeba było iść po peeling do twarzy i go zastosować. Na szczęście w Rossmanie są peelingi w saszetkach. Jeśli jakiś produkt mi nie podchodzi, to zwyczajnie go potem nie kupuję. Ja postawiłam na peeling gruboziarnisty od Perfecty. Jest fantastyczny! Uratował moją buzię 2 miesiące temu. I od tamtej pory raz w tygodniu się “widzimy”. Dla próby kupiłam także drobnoziarnisty, ale u mnie się on nie sprawdził. Mam wrażenie, że potrzebuję porządnego tarcia 😉

Z maseczek uwielbiam te od Ziaji i są to niezmiennie maseczka nawilżająca z glinką. do niej dołączyło masło kakaowe. Lubię obydwie, a generalnie to każdą jedną Ziajową.

img_0170

Jak już peeling sprawdziłam na twarzy, to stwierdziłam, że w sumie nogi, uda i tyłek … a w sumie to całe ciało byłoby fajnie mieć gładkie. Jak pomyślałam, tak kupiłam odmładzający Peeling cukrowy od Perfecta SPA. Jagodowa muffinka kusiła z opakowana zapachem, niestety, gdy otworzyłam opakowanie poczułam nieco sfermentowane jagody. Ale ponieważ mnie chodzi o efekt a nie o zapach, to się szoruję nim dwa razy w tygodniu i … zauważyłam, że moja skóra oprócz tego, że stała się gładka to jeszcze jest napięta. Stało się to, czego oczekiwałam po produkcie i co obiecywał producent. Niedawno zakupiłam peeling cukrowo – olejowy z olejem z pestek mango i kokosem od Wllness&Beauty. Ma zdecydowanie ładniejszy zapach, jest delikatniejszy bo kryształki cukru mniejsze ale … chyba jednak porządne szorowanko to jest to, co lubię najbardziej.

Generalnie dotarło do mnie, że żeby coś mieć, to trzeba o to dbać. Więc jeśli chce się mieć zadbaną, gładką, napiętą skórę to … trzeba peeling włączyć w swój rytuał pielęgnacyjny.

Ponieważ efekt jest zachwycający, to pozostaje mi podzielić się z Wami moimi wrażeniami i jak to zwykle bywa: szarym punktem widzenia. Okazuje się, że wcale niedużym kosztem można poprawić stan swojej skóry oraz samopoczucie.

 

To co? Peeling dziś wieczorem?

Leave a Comment