Mój iPhone

To jest mój 100 (słownie: setny) wpis na blogu. Bardzo chciałam aby było to coś wyjątkowego, coś, co zawsze jest przy mnie. A taką rzeczą oprócz bransoletki i zegarka jest mój telefon – iPhone 4. Dostałam go w lutym zeszłego roku od męża. Mr. Szary od kilku lat posiadał iPhone’a. Nie rozumiałam jego zachwytu tym urządzeniem do momentu aż przyniósł mi mój własny. Dostałam go akurat w czasie kiedy byłam chora, tak więc najwięcej zabawy z nim miał mój mąż. 😉

 A teraz subiektywna ocena mojego iPhone’a. Pominiemy parametry techniczne – są dostępne wszędzie i każdy może sobie je sprawdzić.

2013-03-17 16.31.16Telefon ma kafelkowe menu. Przyciskając dany „kafelek” przechodzimy dalej i dalej itp. Proste jak budowa cepa. Telefon posiada w sumie 4 (tak cztery) przyciski i jedno „przesuwadełko”. Przycisk główny, dzięki niemu można „wyjść” z aplikacji,w której się znajdujemy. Pozostałe przyciski to: 2 przyciski do pogłaśniania i ściszania   muzyki oraz przycisk do blokowania telefonu. Przesuwadełko sprawia, że telefon przechodzi w tryb „cichy” (czyli np. tylko wibruje będąc w tym trybie).

Przejdźmy do tego co to maleństwo potrafi: są pewne standardowe funkcje na których nie będę się skupiała. Oraz cała masa aplikacji napisanych na iPhony i smartfony. Np. Shazam – genialna aplikacja. Co robimy kiedy nie znamy wykonawcy utworu, którego właśnie słuchamy? Odpalamy Shazam, przysuwamy w pobliże głośnika i w ciągu kilku sekund dostajemy informacje: tytuł oraz wykonawcę utworu.

 

Jest też aplikacja bankowa. Robiliście kiedyś przelew w samochodzie? 😉 Bo ja tak. Niektóre posty dla Was publikuję z telefonu – mam Word Press’a. Jest też aplikacja dla kobietek iP free. Tak, kalendarzyk oraz przypomnienie o zbliżającej się comiesięcznej katastrofie 😉

 

Oprócz tego wszystkiego robi świetne zdjęcia. Prawie wszystkie zdjęcia na blogu są robione iPhonem. Już nie wyobrażam sobie innego telefonu. W czym tkwi magia nadgryzionego jabłka? Nie mam zielonego pojęcia. Dlaczego jest taki drogi, skoro robią go w Chinach? Też tego nie wiem. Jedno jest pewne. Jak się raz z nim zacznie to  nie można skończyć. Jest totalnie uzależniający.

Oczywiście dodatkową przyjemnością są dodatkowe gadżety: nakładki, obudowy, pokrowce, etui, które sprawią, że użytkowanie go jest jeszcze przyjemniejsze.

A tutaj post o gadżetach do iPhone’a.

Leave a Comment