Mały ogrodnik

Zazwyczaj fajne pomysły wpadają nam do głowy przez przypadek. Tak było tym razem, kiedy to wymyśliłam sobie, że w tym roku na tarasie chciałabym mieć donicę z truskawkami i drugą z pomidorkami koktajlowymi. Najwięcej czasu zajęło mi wymyślanie jak chciałabym „zamontować” doniczki z rzeczonymi owocami/warzywami. No bo można kupić doniczki wiszące i wykorzystać ścianę tarasu, można zwykłe doniczki powiesić na poręczy, a można też postawić je bezpośrednio na tarasie. Moje dumdumania zostały przerwane w momencie, gdy w Lidlu pojawiły się sadzonki truskawek oraz pomidorków.

Jak tylko je zobaczyłam, od razu wiedziałam, że chcę i muszę je mieć. Zakupiłam 4 sadzonki truskawek, 4 pomidorków oraz dwie kwadratowe donice.

No i teraz zapytacie mnie – po co ja Wam o tym wszystkim piszę? Ano tutaj w tym właśnie miejscu, gdy zapakowałam sadzonki z doniczkami do auta oświeciło mnie, że przy przesadzaniu ich do donic poproszę o pomoc syna.

MINIOGRÓDEK
Kiedy Misiasty wrócił z przedszkola i pokazałam mu rośliny, stwierdził, że bardzo chce mi pomóc. No więc zapodałam mu zestaw łopatek do przesadzania i poprosiłam, by spulchniał i grabił ziemię. Potem powsadzałam roślinki i poprosiłam syna aby przyniósł swoją plastikową konewkę. Misiek popatrzył na mnie z niedowierzaniem, bo normalnie nie pozwalam mu się bawić wodą. No ale … tu chodziło o podlewanie swojego własnego miniogródka. Podczas wsadzania roślin opowiadałam mu, że najpierw są kwiatuszki, potem zielony a następnie czerwony owoc. Słuchał z zainteresowaniem i stwierdził, że on chce dbać o swoje owoce i warzywa. Wyobraźcie sobie, że codziennie po przedszkolu przychodzi i prosi by nalać mu wody do konewki, aby mógł podlać swój ogródek.
W ten oto sposób mój syn dostał coś, czym może się opiekować, zajmować, troszczyć i widzieć owoce swojej pracy.
Już nawet zebraliśmy pierwsze truskawki i pomidorki. Misiek co prawda nie dał się namówić na pomidorka, ale truskawkę wcinał z radością.

Misiek jest absolutnie dumny ze swojego małego ogródka i nazywa siebie małym ogrodnikiem. Zupełnie przypadkiem włączyłam go do opieki nad ogródkiem, ale … warto było spróbować.

Może i Wy zasadzicie coś wspólnie z dziećmi, pozwolicie im podlewać i wspólnie będziecie się cieszyć widokiem swojego mini ogródka?

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.