Klocki Cobi – tego się dzieciom nie robi!

Okazuje się, że istnieją klocki, na które szkoda pieniędzy, czasu i nerwów. Już dawno się tak nie denerwowałam podczas składania klocków, a dodatkowo już dawno nie miałam tak pociętych dłoni! Tak więc odkryłam klocki, które pomimo tego, że polskie, to absolutnie nie nadają się do zabawy, a już na pewno nie dla dzieci.

Ale od początku. Kilka lat temu na jednej ze stacji benzynowych była promocja. Tankując, zbierało się punkty, a potem wymieniało na zestawy klocków. Ponieważ dużo jeździmy, to w szybkim tempie staliśmy się z mężem posiadaczami całej kolekcji, w skład której wchodził: samolot pasażerski, helikopter z pojazdem do tankowania, oraz lotnisko. Początkowo nie mieliśmy pomysłu na to co z nimi zrobić, więc wrzuciłam w szafę i powiedziałam, że kiedyś okazja się znajdzie. No i nadarzyła się …. kilka lat później ….

Misiasty ma ponad trzy lata i pięć miesięcy. Z lego Duplo powstają cuda. Ostatnio zastanawiałam się nad wprowadzeniem klasycznych klocków lego. Niestety jego zamiłowanie do wkładania wszystkiego do buzi, chwilowo mnie stopują. Ostatnio odbierając go z przedszkola, widziałam, że bawił się ze „starszakami” właśnie klockami Lego. Stwierdziłam, że chcę go zobaczyć w akcji w domu. No i wyjęłam skitrane przeze mnie pudła z klockami Cobi.

Ponieważ Misiasty je widział parokrotnie i dopytywał czy jest już starszy (bo mu powiedziałam, że to klocki dla starszych dzieci) to jego radość nie miała końca. Mama i tata zasiedli do składania. Polski odpowiednik duńskich klocków lego początkowo zapowiadał się bardzo dobrze. Niestety już podczas odpakowywania okazało się, że klocki są bardzo ostre i mega twarde. Potem już było tylko gorzej. Instrukcja, która miała poprowadzić do złożenia wymarzonej budowli wprowadzała zamieszanie i denerwowała. Klocki, które spięło się źle – bardzo ciężko się rozpinało. A efekt końcowy, może i fajnie wygląda, ale podczas zabawy jest wyjątkowo nietrwały. I nie rozumiem z czego to wynika, bo w sumie te klocki dosyć mocno się ze sobą spinają. Tak więc generalnie są do zestawy do złożenia i … położenia na półce. Tak więc po raz pierwszy spotykam się z klockami, które mnie rozczarowały. Są polskie, są reklamowane jako klocki konstrukcyjne wysokiej jakości, a ja … czuję wkurzenie i totalne rozczarowanie.

Jeśli przypadkiem rozważacie zakup klocków Cobi jako prezentu to odpuście sobie. Wiele osób ulega pokusie niskiej ceny. Czasami to się sprawdza – w tym wypadku absolutnie nie! Cieszę się, że trafiły do mnie, bo wiem, że więcej takich nie chcemy.
I Wam też serdecznie je odradzam.

Leave a Comment