Jajo Holika Holika

Znacie to uczucie, kiedy stoicie w kolejce w aptece, bo dziecko użądliła osa i potrzebujecie Fenistil żelu i Hydrokortyzonu, a że jesteście w aptece już któryś raz w ciągu kilku tygodni, to zaczynacie się rozglądać. Przede wszystkim za dziecięciem radośnie hasającym między aptecznymi półkami. „Mogę to?, mamoooo a to? A co to jest?” No więc przy okazji wodzenia wzrokiem za dzieckiem, „przeleciałam” po aptecznych półkach. Zatrzymałam się na  … jajkach. Tak, leżały sobie w ładnym pudełeczku jajka takie duże, kurze. No fajowo to wyglądało. Wzięłam do ręki i mówię do męża „patrz jajko niespodzianka dla mnie”, a on na to: „weź sobie”. Dwa razy nie musiał powtarzać (i nie wiem czy to był gest zrozumienia dla mojego stresu związanego z tym ukąszeniem dziecka, czy mężowski zew z cyklu a masz coś ode mnie), zerknęłam tylko, co to tam w środku jest. Więc w klasycznym kurzym jaju była pianka do mycia twarzy, a białe jajo to peeling enzymatyczny. Stwierdziłam, że bez jaj – biorę peeling.

No i radośnie przyniosłam jajo do domu. Usiadłam, odpakowałam, a tam totalnie urocze opakowanie wyglądające jak połówka jajeczka. No ciekawe, ta żółta część to zamknięcie peelingu. To teraz konkrety: ustrojstwo nazywa się Sleek Egg Skin Peeling Gel i jest od Holika Holika. Już po nazwie można skojarzyć, że jest to kosmetyk azjatycki, dizajn opakowania upewnia nas w tym na 100%. No więc jak już się pozachwycamy i otworzymy to jajo, to poczujemy przyjemny zapach, a wyciskając pojawi się żel. Taki delikatny, przezroczysty. No i moja pierwsza myśl to: „no Szara, gratulacje, lubisz peelingi gruboziarniste, takie które czuć na twarzy, a tutaj masz żelik, delikatny i milutki”. Zaraz po tym rozsmarowałam żel na twarzy i zgodnie z instrukcją obsługi zaczęłam dłońmi masować twarz. I tutaj zaczyna się magia … ale taka totalna! Po chwili masażu sucha skóra z twarzy zaczęła się rolować!!!!!
Absolutnie genialne i niesamowite. Po zmyciu twarzy wodą, skóra była gładka, oczyszczona i pachnąca.

Opakowanie, nie jest przypadkowe, gdyż peeling zawiera ekstrakt z żółtka.

Reasumując:
peeling delikatnie acz skutecznie (nawet bardzo), usuwa martwy naskórek, absorbuje sebum, oczyszcza pory (a także portfel), nie narusza lipidowej warstwy naskórka, spowalnia procesy starzenia skóry i jest wydajny. Więc cena jest absolutnie adekwatna do jakości produktu.

Szara matka poleca.

Leave a Comment