Glossybox luty

Weźmy na tapetę zawartość lutowego pudełka Glossybox. Było to jedno z bardziej wyczekiwanych przeze mnie pudełek ze względu na fakt iż jest to pudełko urodzinowe. Spodziewałam się czegoś mega fajnego a jak same widziałyście pudełko zawiera:

– Lakier do paznokci L’oreal
– Cienie do powiek model co., pełnowymiarowe opakowanie 2*2,35 g cieni,
– Miniatury szamponu do włosów oraz odżywki Scotish Fine Soaps, obydwie po 50 ml.
– Serum nawilżające Tołpa

plus papilotki do muffinów ….

Co ja mogę napisać? Nie będę ukrywać, że byłam rozczarowana kiedy otworzyłam pudełko. Miało być wyjątkowe a wyszło …. słabiutko.

Lakier jest w buteleczce, która niekoniecznie wygląda jak opakowanie L’oreal. Cienie, słyszałam, że dobre – nie wiem, nie zamierzam używać – są w mega topornym opakowaniu. Takie plastikowe niezbyt przyjemne, na plus działa lusterko. Szampon i odżywka – znoooowu?! Będzie na wyjazd. Serum Tołpa – używam i skóra jest przyjemnie nawilżona ale szału nie ma.

Ponieważ muffiny piekę, to papilotki zużyłam …

Czekam na marzec i moje ostatnie pudełko z Glossy… podobno zamiast pudełka, kosmetyki mają być zapakowane w podróżną kosmetyczkę … pożyjemy – zobaczymy.

 

2013-02-19 19.47.39 2013-02-18 22.18.59 2013-02-18 22.17.51 2013-02-18 22.17.32 2013-02-18 22.16.11

Leave a Comment