Gamma Mangostyna do walki z cellulitem

Tak, mam go. Jest ze mną od czasu kiedy zostałam uświadomiona, że to strasznie go mieć, a skoro go już mam to powinnam kupić kolejny super produkt antycellulitowy. Znacie to?

Chyba jak każda kobieta co jakiś czas dopada mnie myśl, że może jednak fajnie byłoby kupić jakiś cud produkt na cellulka i się go pozbyć. No i ostatnio tak mnie dopadło. Chyba tak raz na kwartał mam silną potrzebę walki z nim. Ale w sumie to dobrze. Walka o samego siebie to pozytywny objaw,

W Yves Rocher pojawiła się nowa gama produktów do walki z pomarańczową skórką. Mazidła zawerają Gamma Mangostynę, która zapobiega odkładaniu się tłuszczu i odblokowuje mechanizm odchudzania. Ucieszyłam się bo nie wierzę w takie obietnice ale …. fajnie się czyta coś takiego, no przyznajcie, że to łaskocze nasze ego.

Moim pierwszym zakupem była kuracja antucellulitowa. Skusiło mnie opakowanie i promocja. (no tak było, nie będę Was okłamywać) Jak zobaczyłam to malutkie opakowanie, na tydzień stosowania, w dodatku do samodzielnego zmieszania produktu stwierdziłam … ta, przez tydzień to co mi to może.

No i jakież było moje zdziwienie kiedy dało radę. Ale od początku.

Wkręciłam się w temat walki z cellulkiem na tyle, że bardzo świadomie i poważnie podeszłam do tematu. Wsmarowywałam produkt rano i wieczorem przez 7 dni i …. nie cellulek nie zniknął ALE skóra stała się bardziej napięta i wygładzona. I ten efekt (tego napięcia i wygładzenia) był na tyle widoczny (po tygodniu stosowania), że postanowiłam dokupić jeszcze jeden produkt wspomagający moje starania.

Dokupiłam serum wyszczuplające i z takim oto zestawem codziennie rano i wieczorem okrężnymi ruchami wsmarowywałam oba mazidła.

Jaki efekt? Skóra napięta i wygładzona. No ok, widzę, że cellulek jakby mniej widoczny. Najbardziej mnie jednak cieszy ta zregenerowana skóra, jej stan zdecydowanie się poprawił. To mnie niezwykle cieszy i nie ukrywam, że ja jestem zadowolona. Szczerze nie oczekiwałam żadnego efektu. Dostałam zregenerowaną, napiętą skórę. Uważam, że rezultat jest fajny.

A teraz kilka słów na zakończenie. Gdyby tę kurację połączyć z regularnym wysiłkiem fizycznym oraz dietą, nooo to efekty mogłyby być jeszcze lepsze. Jeśli i Was dopadła ochota na walkę z cellulkiem to serdecznie polecam tę gamę produktów. Może draństwo nie zniknie. ale pewne partie skóry się napną i wygładzą.

1 Comment

  • Justyna Korolewicz says:

    Używam tego serum od grudnia, bardzo ładnie się wchłania, ma przyjemny zapach i po aplikacji daje uczucie takiego jakby lekkiego “napięcia”.Fajnie nawilża. Skrycie liczyłam, że pomoże mi ujędrnić skórę po ciąży. Z perspektywy czasu widzę poprawę, celulitu prawie nie widać, skóra jędrniejsza ale nadal bardzo osłabiona i ” wiotka” 🙂 Od 5 stycznia jestem na diecie i ćwiczę, chociaż trudno powiedzieć że jest to jakiś regularny trening. Zrzuciłam “ciążowe” kilogramy z nawiązką. Nie jestem w stanie powiedzieć czy to zasługa diety, ćwiczeń czy serum. Pewnie wszystkiego po trochę 🙂 Trzymam kciuki za Twoją walkę i życzę wytrwałości. Buziaki dla małego słodziaka 🙂

Leave a Comment