Dior … Christian Dior

Zapragnęłam luksusu i wiedziałam, że jego imię to Dior. No dobra nic nie wiedziałam, chciałam korektor pod oczy a wróciłam z … rozświetlającym korektorem Christian Dior Skinflash Radiance Pen Booster. Zacznijmy od opakowania, które jest przepiękne, srebrne, dodatkowo zamknięte w pokrowcu z inicjałami CD …. mmm poczułam, że po zastosowaniu będę wyglądała i czuła się jak one milion dolars. Jak już nacieszyłam oczy tym cudem (a chwilę mi to zajęło) pod zatyczką czekał na mnie przyjemny pędzelek. Poprzez przekręcenie obsadki na pędzelek dostaje się kosmetyk – fantastyczne, higieniczne i szybkie. Do pędzelka szybko się przyzwyczaiłam i już wiem jak czarować tym cudem po twarzy, bo okazało się, że jest idealny nie tylko pod oczy. Bardzo łatwo się go rozprowadza, szybko się wchłania, nie tworzy plam, nawilża ale … to nie korektor. Skinflash pięknie rozświetla, nadaje spojrzeniu świeżości, charakteru ale nie zakryje niedoskonałości. Więc rozświetlenie – tak, krycie – nie. Powiew luksusu – 90%

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.