Demakijaż

Demakijaż to nieodłączny element … tak, makijażu. Najpierw musimy się wymalować, żeby potem na koniec dnia móc to wszystko zmyć w cholerę. Czasami zdarzyło mi się zrobić sobie “dzień dziecka” czyli etap demakijażu był pomijany bo już taka śpiąca byłam. Następnego dnia budziłam się i zastanawiałam, dlaczego wyglądam jakby mi przybyło plus pięć lat.

Nie jestem kosmetyczką, nie jestem znawcą tematu, jestem kobietą malującą się, a także ostatnio zwracającą szczególną uwagę na kwestię demakijażu. Kiedyś wpadł mi w ręce tekst, w którym przeczytałam, że Japonki owszem spędzają na wykonywaniu makijażu 1,5 h ale potem, wieczorem demakijaż zajmuje im godzinę! Zaczęło mnie to zastanawiać, co one tak długo robią. Okazuje się, że przede wszystkim są bardzo dokładne, używają sporej ilości kosmetyków do demakijażu (oczywiście w odpowiedniej kolejności) i na koniec nakładają krem na noc.

Ja nie robię jakiejś spektakularnej tapety, dlatego też moje kosmetyki do demakijażu to: płyn micelarny oraz mleczko do demakijażu. Odkąd odkryłam mleczko Regenerist Dermica – nie potrzebuję niczego innego. Gęstość, zapach, skład, oraz działanie, które nie podrażnia delikatnej skóry moich oczu to chyba najlepsza rekomendacja. Skóra po tym mleczku jest nawilżona, napięta i gładka. Uwielbiam to uczucie. Ponadto, to mleczko naprawdę rozpuszcza i zmywa tusz do rzęs. Nie przy każdym mleczku jest to takie oczywiste.

Moim kolejnym “must have” jest płyn micelarny HYDRAIN3 od Dermedic. Zaczęłam używać i już nie mogę przestać. Ostatnio natrafiłam na płyn z serii mojego mleczka czyli Regenerist i od razu zakupiłam. Jeszcze nie używałam, ale zakładam najlepsze.

Kolejnym moim prywatnym objawieniem w demakijażu były … duże płatki kosmetyczne. Do dzisiaj zastanawiam się, po co się męczyłam z tymi maleństwami. Demakijaż jest naprawdę łatwiejszy i przyjemniejszy takim dużym płatkiem.

Tak więc teraz codziennie, za pomocą dużych płatków kosmetycznych (może być Bella, Isana) zmywam makijaż i robię to baardzo dokładnie, do momentu aż płatek z produktem wraca “czysty”. Na koniec nakładam krem na noc – oczywiście Idealia Skin Sleep od Vichy. Dokładny demakijaż stał się dla mnie naprawdę ważnym elementem dnia. I tu nie chodzi o czas spędzony na demakijażu ale o dokładność i wykorzystanie ulubionych, sprawdzonych kosmetyków.

Coraz częściej Wam to piszę, ale się powtórzę. Najważniejsze to dobrać kosmetyki do swojej skóry/cery/ potrzeb i tego się trzymać.

Leave a Comment