Coś tam box

Jakiś czas temu pisałam Wam, że moja ciekawość wzięła górę i zamówiłam sobie ShinyBox czyli pudełko z próbkami kosmetyków. Mój wybór padł na pudełko grudniowe a do mnie dotarły dwa: listopadowe i grudniowe właśnie. Jak to się stało? Po przekopaniu skrzynki mailowej i gruntownym przeglądnięciu folderu o wdzięcznej nazwie “SPAM” znalazłam odpowiedź na moje pytanie. Otóż otrzymałam maila w którym to ShinyBox bardzo mnie przeprasza, gdyż zostało do mnie omyłkowo wysłane pudełko listopadowe a ja zamówiłam grudniowe. Bardzo przepraszają i wysyłają zamówione właściwe mając nadzieję, że listopadowe będzie przyjemnym prezentem. Muszę przyznać, że to bardzo miło z ich strony. Zrecenzowane kosmetyki znajdziecie kilka postów wcześniej.

 

Co mogę jeszcze dodać o wyżej wymienionych pudełkach? Całkiem ciekawy sposób na testowanie nowych kosmetyków. Jak wiadomo my kobiety ciągle poszukujemy kosmetyków doskonałych a nawet jeśli takowe znajdziemy to nowości wciąż nas kuszą. Ktoś, kto stworzył ten program był albo bardzo obrotny albo była to kobieta.

Możliwość, zamówienia pudełka z próbkami kosmetyków, dobranymi do naszej cery (uzupełniamy ankietę) które są pięknie zapakowane i co miesiąc są niespodzianką (bo nie wiemy co znajdziemy w kolejnym) są prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Myślę, że i cena nie jest zbyt wygórowana: 49 zł zwłaszcza iż w pudełku znajdujemy produkty pełnowymiarowe. (zdarza się, że wartość produktu przewyższa cenę pudełka).

Konkurencją dla ShinyBox jest GLOSSYBOX. Wstępnie rozeznanie wykazało, że w GLOSSYBOX jest dużo kosmetyków z tzw. górnej półki. Natomiast w Shiny mamy kosmetyki dobrej jakości na każdą kieszeń.

Jak się zapewne domyślacie postanowiłam wypróbować GLOSSY. Co ciekawe Shiny Box mogłam zamówić jako pojedyncze pudełko. Owszem w GLOSSYBOX też ale musiałabym zapłacić kartą kredytową (tej opcji strasznie nie lubię, wolę od razu zrobić przelew i mieć z głowy). Przelew od razu i z głowy – taką opcję w GLOSSY miałam przy zamówieniu pudełek na 3 miesiące czyli za 132 zł.  Więc od razu musiałam wydać większą gotówkę – chociaż na stronie zachwalają, że zaoszczędziłam 15 zł.

W najbliższym czasie możecie się spodziewać się wpisów o GLOSSYBOX a potem porównam te dwa tajemnicze, magiczne pudełka.

Pudełko grudniowe

Pudełko grudniowe

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.