Cienie do powiek Estee Lauder

W marcu tego roku poszalałam po całości i zamówiłam sobie walizkę kosmetyków od Estee Lauder. Żeby było śmieszniej zależało mi tylko na jednym kosmetyku: Advanced Night Repair serum. Ponieważ jego cena jest wysoka, to ten zestaw w wyprzedaży wypadł w naprawdę dobrej cenie, w sumie to zapłaciłam za serum a reszta kosmetyków to był dodatek.

Dzisiaj na tapetę przywołam paletkę cieni Pure Color Envy  Sculpting EyeShadow. Opakowanie, a w nim cienie wyglądają obłędnie. Obiecują fantastyczną makijażową podróż. Do tego rozświetlacz, brązer oraz róż.
Cienie te, pomimo pięknych kolorów są totalnym rozczarowaniem, niewartym jakichkolwiek pieniędzy. W sumie to cieszę się, że były one dodatkiem. Te cienie strasznie się sypią i obsypują podczas aplikacji, a żeby uzyskać widoczny efekt trzeba się napracować. No i rzecz dla mnie straszna: po aplikacji tychże cieni piekły mnie oczy. Płaczę jak bóbr. No i jak łatwo się domyślić cały makijaż oka szlag trafia, bo się rozmazuję.

Nie polecam, no nie i już.  Totalne rozczarowanie. Smuteczek.

Leave a Comment