Chicco multiway evo

No i stało się. Zapragnęłam wózka lekkiego, składanego, który mi nie będzie zajmował połowy bagażnika i którego składanie zajmie mi naprawdę chwil kilka. Ewentualnie trzymając małego mogłabym składać lub rozkładać wózek. O wózku idealnym już pisałam i nasz Tako Acoustic ma się dobrze i cały czas z niego korzystamy.

Synuś rośnie, wyjeżdżamy z nim coraz częściej, zabieramy na wycieczki do zoo, na wyjazdy weekendowe, a nawet na zakupy. Tak zabrałam go na zakupy, gdyż potrzebował garnituru. Co jakiś czas potrzebuję wybrać się do fryzjera z dzieckiem. Sami wiecie jak to jest. Człowiek musi być mobilny, razem z dzieckiem. Potrzebowałam wózka składanego, który zajmie mało miejsca w samochodzie. Oczywiście standardowo musiał być wygodny dla dziecka no i … kółka. Tak standardowo dla mnie wybrałam największe.

Poszukiwania rozpoczęłam od internetu. Tyle tylko, że tutaj nie mogłam zobaczyć jak to ustrojstwo się składa i rozkłada. Uwierzcie, że to trzeba zobaczyć samemu na własne oczęta. No więc coś tam wybrałam, poczytałam, tyle tylko, że opinie wciąż były złe. Jakikolwiek model mi się podobał, zawsze ktoś na niego nadawał. A to kółka skrzypią, a to coś tam odpadło. No mnie ręce opadły jak to poczytałam i niewiele myśląc poinformowałam moich panów, że jedziemy do sklepu po wózek.

Weszłam, popatrzyłam, wybrałam ten, z największymi kołami. Wsadziłam do niego dziecko i przez dobre 10 min zwiedzaliśmy sklep.  Po tym czasie wiedzialam, że Miśkowi dobrze się siedzi, mnie się to nawet jakoś prowadzi (dla mnie wózek z przednimi, skrętnymi kołami to nowość). No i, że ze wszystkich obejrzanych, to ja chcę właśnie ten.

Czym się w takim razie różnią od siebie te parasolki?
Przede wszystkim zacznę od tego co sprawia, że są identyczne – to mechanizm składania wózka. Różnią się materiałem, z którego są zrobione, wykończeniem, dodatkami, wielkością kół i … ceną. Za parasolkę maclarena zapłacimy drobne 1200 zł. Nie, nie przesadzam. Ja chciałam dobrej jakości, z dużymi kołami i w rozsądnej cenie. Taki właśnie jest Chicco multiway evo.

Wózek waży 7,7 kg w porównaniu z Tako jest leciusieńki bo jest aluminiowy, a nie metalowy. Po odpięciu kółek idealnie wchodzi na leżąco do bagażnika i zajmuje mało miejsca. Z kółkami wchodzi po skosie, lub trzeba wypiąć przednie. Sama chciałam duże więc absolutnie nie narzekam. Posiada rączkę z boku wózka, do jego przenoszenia gdy go złożymy. Pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa oraz miękka barierka. Budka posiada wbudowany filtr UV +50 (jakoś nie bardzo w to wierzę, ale jeśli chroni choć odrobinę to ok). Podnóżek ma 2 stopnie regulacji, natomiast oparcie 5. Dziecko może spać w wózku – testowałam..

Wózek jest z nami od miesiąca. Był z nami na 2 dłuższych wyjazdach i weselu, podczas krótkich wypadów też świetnie się sprawdza. Jest lekki, zwrotny, szybko się go składa. No i ja jestem zakochana w tych kołach. W pozostałych wózkach to co w naszych jest środkiem (ta szara część) to to jest całe kółko.

U nas się sprawdził i sprawdza cały czas jako wózek “wyjazdowy”. W zasadzie nie wyjmuję go z bagażnika. Jak mam potrzebę gdzieś pojechać z dzieckiem, to wozidełko w postaci wózka już z nami jest.

Na wyposażeniu jest materiałowy kosz na zakupy. Nie jest on nie wiadomo jak pojemny, ale to co potrzebuję, to mieści. Jest też folia przeciwdeszczowa oraz okrycie na nóżki, oraz zaczep (czerwony) np. na siatkę z zakupami przy lewej rączce.

Jak na parasolkę, której kółka będą trzeszczeć, a stalaż będzie wydawał dziwne dźwięki (bo to były główne zarzuty) to ja jestem z niego bardzo zadowolona i szczerze polecam.

Tak się zastanawiam dlaczego ludzie tak narzekają na parasolki i doszłam to takiego wniosku. Jeśli takimi małymi kółeczkami chcą jeździć po każdej nawierzchni i chcą wjechać wszędzie to …. będą narzekać nadal. Dla mnie parasolka, jest wózkiem małym, składanym, do przewozu dziecka po raczej równej drodze i niestety nie na każdą nawierzchnię.

 

P.S.

Tak, tym razem wózek jest niebieski ale nadal z elementami naszej ulubionej szarości 😉

Leave a Comment