Bonbonbaby

Bonbonbaby to box z produktami dla Maluszka i mamy. Znane są wszystkim boxy z kosmetykami, z kawą, więc kwestią czasu było aż pojawi się pudełko dla dzieci. Nie pytajcie mnie jak na to trafiłam, bo nie mam pojęcia. Nie szukałam tego, to samo mnie “znalazło” więc stwierdziłam, że sprawdzę, zobaczę, spróbuję. A nuż odkryję coś, czego nie znałam a jest mega fajne.

Jak to działa? Mam wrażenie, że standardowo dla tego typu pudełek. Wchodzimy na stronę bonbonbaby, uzupełniamy profil naszego Baby, opłacamy (koszt to 49 zł za jedno pudełko) i czekamy na kuriera.

No i oto ono: pierwsza – lutowa edycja bonbonbaby. Moja wersja jest dla dziecka 7 – 8 miesięcy, co oznacza, że nie wiem co znajduje się w pudełku dla mniejszego Dzidziusia.

Pudełko bardzo ładne, w środku też wszystko zapakowane i poukładane z dbałością o szczegóły: kokardki, folia bąbelkowa na słoiku itp. To teraz zaglądnijcie z nami do środeczka.


Moje wrażenie, hmmm box był reklamowany jako produkty dla mamy i dziecka. Miały być też zabawki i chyba na coś takiego liczyłam, że jak otworzę pudełko dla 7 miesięcznego Dzidziotta, to będzie tam coś, co będę mu mogła dać do ręki i co go zainteresuje. Niestety nic takiego nie znalazłam. Najbardziej ucieszyło mnie pudełko Perlux Baby. Już to gdzieś widziałam i miałam kupować. Książka, jak tylko ją zobaczyłam to sama się do siebie uśmiechnęłam bo ja artykułu w gazecie nie mam czasu doczytać, a co dopiero książka, ale spoko, kiedyś dam radę od deski do deski.  Emolienty .. nie trafili, nie używamy i nie będziemy, zwłaszcza wersji intensiv dla skóry atopowej. Jedzenie w słoiku i mus … po przedyskutowaniu z mężem zostawiam na podróż, bo na co dzień Dzidziotto je świeże posiłki przygotowywane przeze mnie. Tak, codziennie gotuję mu świeżą zupkę. Ogólnie nie wiem jak podsumować ten box, jest on pierwszy, coś tam mnie zainteresowało, więc chyba nie najgorzej. Dam mu szansę raz jeszcze i wtedy będę miała jakieś porównanie.
Natomiast pozwolę sobie skomentować gratis w postaci gazety “Dziecko” . Gazeta z zimy 2014 dołożona do pudełka edycji lutowej wysłanej w marcu … coś mi tu nie gra ….(Mr. Grey stwierdził, że się czepiam, cóż taka już jestem).

Reasumując: jest to pierwsze pudełko dlatego pozwolę sobie na jeszcze jedno i wtedy będę miała wyrobione zdanie na ten temat. Gdybyście byli zainteresowani to tu link do jednorazowego zakupu

Jak oceniacie pierwszą edycję bonbonbaby?

 

Tutaj:
Bonbonbaby kwiecień
Bonbonbaby maj

Leave a Comment