Błyszczyki

Ostatnio przekładając mój „torebkowy organizer” z jednej do drugiej zauważyłam, że mam tam jedną kieszonkę do której namiętnie wpycham błyszczyki i znalazłam tam aż cztery. Jest to niepodobne do mnie dlatego też zapraszam do przeglądu błyszczyków Szarej.

Pierwszy z nich to Bourjois, Effet 3D Volume & Shine Elixir Gloss. 

Wymarzyłam sobie, że chcę błyszczyk, że będę go używała (ha u mnie to nie jest takie oczywiste – w sensie używanie kosmetyku). Wybrałam się do sklepu i tam zamigotał do mnie właśnie on. Wybrałam swój delikatny kolor nr 52 Coral Idyllic. Już w drodze do kasy cieszyłam oczy opakowaniem. Jest niezwykle poręczne – nie za duże, nie za małe – w sam raz. Po otwarciu opakowania oczarował mnie zapach … taki słodki, landrynkowy – nie, nie nachalny ale taki, że miałam ochotę nałożyć błyszczyk na usta. Pierwszy kontakt bardzo sympatyczny – błyszczyk nie jest tłusty, gęsty, przyjemnie nawilża, dobrze wygląda. Oczywiście, że nie utrzyma się na ustach 8h – impossible ale to jest pretekst do tego aby go zaaplikować po raz kolejny. Jak już wspominałam wcześniej aplikacja jest bardzo przyjemna. Tak więc jest to błyszczyk, który polecam.

 

Kolejny produkt to Make Up For Ever, Lab Shine Lip Gloss a to cudo znalazłam w  perfumerii SEPHORA. Mój błyszczyk jest z serii metal collection. Nie jest on jednak typowo metaliczny. Jest jakby satynowy, perłowy, błyszczący ale nie skrzący się. Ma piękny, przyjemny zapach. Jest gęstszy od poprzedniego i jego kolor jest zdecydowanie wyrazisty. Dla mnie to połączenie koloru szminki z delikatną konsystencją błyszczyka. Nie klei się!

 

Teraz pora na …Eveline, Goodbye Apetite, Błyszczyk hamujący apetyt. Byłam przekonana, że to jakiś żart ale … to prawda, na co to ludzie nie wpadną. Ponieważ to jest w temacie mojej obecnej w moim życiu diecie. Stwierdziłam, że koniecznie muszę Wam to pokazać. I co? I nic. Jest delikatny, nawilża i skrzy się milionami drobinek. To wszystko. Pachnie trochę cytrusowo i to wszystko. Czy my apetite usłyszał goodbye? Nie, nic z tych rzeczy.

 

 

Na zdjęciu znajduje się też kredka – błyszczyk Jelly Pong Pong ale o niej już pisałam więc zapraszam tutaj

 

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.