Bezpieczne dziecko w samochodzie

Zanim urodził się Miś, mięliśmy z mężem stłuczkę. My zatrzymaliśmy się przed przejściem dla pieszych, ale facet za nami już nie. W efekcie przepchnął nas na środek pasów. Uciekł, my zostaliśmy z wgniecionym bagażnikiem i mną totalnie zszokowaną.Tak, to był mój pierwszy raz w samochodzie podczas stłuczki. Nasze auto stało, to pan z impetem w nas uderzył, nie zapomnę jak wszystko, absolutnie wszystko, co znajdowało się w samochodzie latało w nim. Po zdarzeniu, jeszcze wiele drobiazgów znajdowaliśmy z mężem w różnych miejscach auta.

Dlaczego o tym piszę? Bo dopiero wtedy zdałam sobie sprawę z tego jaki ogrom zniszczeń dzieje się podczas kolizji drogowej. Jak wiele sił oddziałuje w tym czasie i … jak niewiele wtedy można zrobić. Od tamtego czasu wiedziałam, że jeśli będziemy mieć dziecko, to musimy mieć lepsze auto (choćby po to, żeby była strefa zgniotu odpowiednia, żeby było tyle poduszek i kurtyn ile trzeba) no i że fotelik będzie najlepszy.

Bezpieczeństwo mojego dziecka w trakcie jazdy jest dla mnie priorytetem. O ile ja i mąż jeździmy bezpiecznie, to niestety za innych ręczyć nie mogę. I tak, wiem, że jeśli dojdzie do mega wypadku, to wszystkie kurtyny, poduszki, super foteliki mogę sobie wsadzić w buty, ale …. jeśli istnieje jakakolwiek szansa, że te gadżety uratują mojego Misia przed kimś bez wyobraźni, to ja jestem w stanie zainwestować w to cały portfel i wszystkie pieniądze.

Ale na poważnie. Kiedy jestem na spacerze, obserwuję jak inni rodzice troszczą się o swoje dzieci podczas jazdy. No i włos mi się na głowie jeży. Dzieci, owszem mają foteliki, nawet w nich siedzą ale …. NIE SĄ PRZYPIĘTE!! O ile mamusia czy tam tatuś jadą na luzaka bez pasów – spoko – macie przed sobą kierownicę, o którą możecie się zaprzeć/złapać podczas wypadku. Dziecko wyleci jak z procy i siła bezwładności wraz z siłą uderzenia sprawi, że rozbryzgnie się na przedniej szybie, niczym robaki, które masowo giną podczas letnich wojaży. Obrazowo?! Dotarło!? Niezapięte dziecko w razie jakiejkolwiek stłuczki, kolizji nie ma szans.

I jak patrzę na takie dziecko to się zastanawiam, po co ci rodzice kupowali fotelik, przecież to strata kasy. I już nie jest istotne: używany, nowy, po siostrze, bezwypadkowy. To przestaje mieć znaczenie jeśli dziecko nie jest przypięte.

Ja na tym punkcie mam obsesję. Michał w samochodzie jest absolutnie, bezwzględnie przypięty. Owszem ma zabawki, oglądamy bajki na iPadzie, ale nie kręcę fotelikiem, ani nie odpinam mu pasów podczas jazdy! Jeśli widzę, że coś jest nie tak, albo już za długo to zjeżdżamy na najbiższym możliwym zjeździe i wtedy podczas postoju go odpinam.

Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że nie każde dziecko lubi jeździć w foteliku przypięte pasami, bo wtedy płacze. Kocham – przypinam, nawet jeśli serce mi się kraje jak słyszę płacz.

Nie chcę tutaj doradzać w kwestii fotelika. Przodem, tyłem, z isofixem, bez isofixa. To jest idywidualna sprawa każdego rodzica. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że jeśli macie już fotelik i dziecko to wsadźcie je do fotelika, zapnijcie i dopiero ruszajcie. Naklejka „Jedzie z nami dziecko” to za mało, żeby uratować Malucha, tylko zapięte pasy są gwarancją tego, że Wasz Skarb (a każde dziecko jest skarbem dla swoich rodziców) będzie miał szansę na przeżycie.

KOCHAM – ZAPINAM PASY

Zwłaszcza teraz, gdy zaczniemy podróżować z naszymi Milusińskimi. Upewnijcie się, że mocowanie fotelika jest przypięte do Isofixa (my raz niedopięliśmy i fotelik latał), lub pasy, którymi przypięty jest fotelik, są w odpowiednich miejscach. Jeśli zagłówek w foteliku jest ruchomy – ustawcie go. Jeśli dziecko ma za luźne pasy, to je dociągnijcie. To jest jednocześnie tak niewiele i tak wiele, co możemy zrobić dla naszych pociech.

Osobiście, chcę mieć pewność, że jeśli ja już nic nie będę mogła zrobić, to suma tych poduszek, kurtyn, podopinanych pasów sprawi, że Misiek wyjdzie z tego cało.

Życzę Wam cudownych, rodzinnych i bezpiecznych podróży.

Miejcie oczy szeroko otwarte, a pasy pozapinane.

Szerokości!

 

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.