Bezpieczne dziecko podczas wakacji

Wyjeżdżamy, urlopujemy, odpoczywamy. Z nami są nasi milusińscy. O ile dziecko jest malutkie, jeszcze w wózeczku, to ok, jesteś w stanie nad nim zapanować (no chyba, że zostawisz gdzieś wózek z dzieckiem!!!). Kiedy maluch zaczyna chodzić, wtedy trzeba go bardzo pilnować i mieć oczy dookoła głowy. Wiem co piszę, bo mój niespełna dwuletni syn potrafi oddalić się ode mnie w oka mgnieniu.

Co robić, jak sobie z tym radzić? Przede wszystkim wszystkie ręce na pokład i dziecka pilnują wszyscy: mama, tata, babcia, ciocia. W zależności od składu, który wyjeżdża, to absolutnie wszyscy powinni się zaangażować. Ale ponieważ wiem, jak trudno jest upilnować takiego wierciocha, to na wakacje polecam zakupić bransoletkę, na której zapisujemy numer telefonu do siebie. Zakładamy bransoletkę na rękę/nogę (w sumie to gdziekolwiek) i gotowe.

Przeglądając internety znalazłam też zegarek, który pełni funkcję telefonu a także urządzenia, z którego można dziecko szybciutko namierzyć (dla systemu android, poczekam co jabłko zaproponuje) oczywiście pod warunkiem, że dziecko ma to cudo na ręce.

Starszakowi można nałożyć gwizdek na szyję i nauczyć, że jeśli się zorientuje, że nie widzi mamy, ani taty to ma stanąć w miejscu i zacząć gwizdać.

Oczywiście mam nadzieję, że nikomu z nas się to nie przytrafi. Już na samą myśl dostaję palpitacji serca, a gdyby się to przytrafiło to zawał na miejscu. Dlatego zanim stracę głowę Misiek dostanie opaskę z numerem do mnie.

Wychodzę z założenia, że strzeżonego Pan Bóg strzeże.

Leave a Comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.