Baleriny do torebki

“Co sobie kupiłaś?” – usłyszałam męża kiedy weszłam do domu. Baleriny do torebki – odpowiedziałam zgodnie z prawdą. “Baleriny do torebki?” I w ten prosty sposób zaintrygowałam faceta zakupami. 😉

Już w wakacje w jakiejś gazecie widziałam baleriny, które bardzo łatwo się składa i nosi ze sobą w torebce na wypadek …

a) w pracy biegasz w szpilkach i po 8h masz dość – wyjmujesz balerinki

b) do samochodu – osobiście nie znoszę jeździć w butach na obcasie ; tak zdarza mi się jeździć w obcasach ale nie jest to mój ulubiony sport, jak i na rowerze – można, da się – ale po co?

c) zawsze dobrze jest mieć buty na zmianę

Co prawda teraz w nich nie pochodzę ale np. mogę zabrać na zmianę do pracy. Siedzenie 8h w kozakach w ogrzewanym pomieszczeniu nie jest dobrym pomysłem. A teraz do rzeczy. Baleriny znalazłam w house w outlecie. Kosztowały mnie 29 zł a że teraz jest promocja, że druga para butów 50% taniej to za 14,50 zł miałam drugą parę

 

To tak w ramach mojej obserwacji

Leave a Comment